„Fotografia nie jest związana z patrzeniem, lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym, na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić, aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia, cokolwiek odczuwali.”
Cześć jestem Ania nie Anna ;p
Uwielbiam żyć lekko, ale intensywnie. Szukam emocji, śmiechu i chwil, które warto zapamiętać. Bo przecież życie jest po to, żeby je smakować, a nie tylko przeżyć! I tak sobie przez to żyćko wędruję z wciąż pierwszym mężem i dwoma nastolatkami, pod nogami plączą mi się trzy koty oraz pies emeryt i rencista ;p
Patrzę na świat przez różowe okulary – nie dlatego, że nie widzę trudności, ale dlatego, że wybieram radość. Wierzę, że każdy dzień może przynieść coś dobrego, że nawet w deszczu można tańczyć, a w największym chaosie znaleźć piękno. Cieszę się małymi rzeczami, śmieję się głośno często do łez i nie boję się marzyć na głos.
Dlaczego warto wybrać mnie jako Waszego fotografa rodzinnego?
Bo kocham to, co robię – i to widać na zdjęciach! Uwielbiam łapać autentyczne emocje, naturalność i radość, które sprawiają, że fotografie stają się prawdziwą pamiątką na lata.
Chodzą słuchy, że „umiem w dzieci” i to zarówno te malutkie kilkudniowe, prze dwulatki uczące się stawiać swoje granice, po nastolatki i tatusiów którzy przyszli na sesje „za karę” ;p
Jestem otwarta, bezpośrednia i pełna pozytywnej energii – szybko sprawiam, że nawet ci, którzy twierdzą, że „nie umieją pozować”, czują się swobodnie. Wasze dzieci? Mogą biegać, skakać, śmiać się do woli (zwłaszcza w plenerze) to właśnie te spontaniczne momenty są najpiękniejsze!
Spotkajmy się na sesji!
